Czym są woonerfy?

Data opublikowania: 6 września 2018

Słowo woonerf pochodzi z języka niderlandzkiego i znaczy dosłownie „ulica do mieszkania”. Są to obszary przeznaczone przede wszystkim dla ruchu pieszego i rowerowego. Idea woonerfów pojawiła się w latach 70. w Holandii jako reakcja na nadmierny rozwój ruchu samochodowego.

Woonerfy są tak projektowane, by uspokoić ruch, zapewnić bezpieczeństwo pieszym i rowerzystom, a jednocześnie stworzyć miejsce estetyczne, w którym można miło spędzić czas. Nie ma tam tradycyjnego podziału na jezdnię i chodnik. Często występują drzewa, ławki i stojaki na rowery. Obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 20 km/h, a piesi i rowerzyści mają bezwzględne pierwszeństwo.

Erauch [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], via Wikimedia Commons

Woonerfy można spotkać między innymi we wspomnianej już Holandii (Amsterdam, Emmen). Szacuje się, że przy woonerfach mieszka ok. 2 mln Holendrów. W Wielkiej Brytanii podobne obszary określa się jako „home zone”, w USA – „complete street”, we Francji – „zone résidentielle”.

W polskich miastach (np. w Warszawie na Ursynowie czy Targówku) miejsca podobne do woonerfów istniały już w latach 60. i 70., choć jeszcze nie były tak nazywane. Były to po prostu alejki przeznaczone głównie dla pieszych i rowerzystów. Ruch samochodowy też tam występował, ale w niewielkim natężeniu.

Pierwszy woonerf we współczesnym sensie powstał w Łodzi. Pomysł przekształcenia zaniedbanej ulicy 6 Sierpnia pojawił się w 2013 r., przy okazji pierwszego budżetu obywatelskiego. W następnym roku przebudowa się zakończyła. Położono nawierzchnię z czerwonej kostki granitowej, postawiono ławki i zasadzono wiśnie piłkowane. Obecnie ulica jest miejscem spotkań. Powstają tam także reklamy i teledyski. Później w woonerf przekształcono także ulice Traugutta, Piramowicza, Składową czy Knychalskiego. Aktualnie prowadzone są prace na ul. Pogonowskiego.

Poza Łodzią, woonerf powstał także w Gliwicach – jest to przebudowana ulica Siemińskiego (dawniej Wieczorka). Ustawiono tam donice z zieleniąi posadzono klony. Znajdują się tam również podesty, na których można usiąść i odpocząć.

Pewne kontrowersje budzi sama nazwa „woonerf”, która dla wielu osób jest trudna do wymówienia. Pojawiały się już propozycje takie jak „deptak”, „zacisze” czy „podwórzec miejski”. W 2017 r., w ramach budżetu obywatelskiego, ogłoszono w Łodzi plebiscyt na najbardziej przyjazną nazwę. Jednak słowo „woonerf” jest nadal stosowane.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *