Gdzie najwięcej wydaje się na nieruchomości?

Data opublikowania: 11 stycznia 2018

Ubiegły rok był bardzo owocny pod względem liczby transakcji na rynku nieruchomości. Największą ich ilość odnotowano w głównych ośrodkach miejskich w kraju. Tam też ceny sprzedaży były najwyższe.

Nie jest łatwo zgromadzić informacje o liczbie transakcji prowadzonych przez deweloperów oraz o ich cenie, a tym bardziej o umowach sprzedaży zawieranych na rynku wtórnym przez osoby fizyczne. Starostwa powiatowe prowadzą rejestry cen i wartości nieruchomości, stanowiąc tym samym właściwie jedyne wiarygodne źródło tych informacji.

inwestycja w nieruchomość

belozu/bigstockphoto.com

Dane te zostały zebrane i przeanalizowane przez Główny Urząd Statystyczny. Dotyczyły roku 2016, ponieważ jest jeszcze zbyt wcześnie, aby analizować informacje dotyczące ubiegłorocznych transakcji. Aby znalazły się w powiatowych rejestrach, muszą zostać przekazane przez notariuszy, potrzeba co najmniej kilku pierwszych tygodni kolejnego roku.

Z danych przedstawionych przez GUS wynika, że największy udział w rynku miało 20 miast i były to wyłącznie miasta wojewódzkie. Tam wartość sprzedaży była najwyższa. Zaraz za nimi znalazły się mniejsze powiaty, w tym poznański, wołomińskim, wejherowski, przy czym w powiatach wołomińskim i poznańskim na nieruchomości wydano więcej niż np. w Olsztynie, Kielcach czy Katowicach.

Wartość obrotu największa była oczywiście w Warszawie, z wynikiem 26,2 % wartości wszystkich lokali mieszkalnych, które sprzedano w 2016 rok. W dalszej kolejności znalazł się Wrocław, z wynikiem 8,9 %, z takim samym wynikiem uplasował się Kraków, w Gdańsku wartość obrotu wyniosła natomiast 5,8 %, w Poznaniu 4,4 %, w Łodzi 2,5 %.

W samej tylko stolicy wygenerowano więc ponad ¼ wartości całego rynku krajowego. Łączny udział powyższych miast wyniósł natomiast 56,7 % obrotu. Najwięcej mieszkań w stanie deweloperskim sprzedaje się w Gdańsku i Krakowie. Najwyższe ceny nieruchomości osiągają oczywiście w stolicy, dalej w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, czy Wrocławiu. Popyt na mieszkania w tych lokalizacjach stale rośnie, podobnie jak na przykład w Katowicach czy Łodzi, z tym, że tam ceny są sporo niższe, więc ogólny udział tych miast w obrocie na rynku nieruchomości jest mniejszy.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *