Mieszkanie bezczynszowe – czy rzeczywiście wychodzi taniej?

Data opublikowania: 7 stycznia 2019

Mieszkania bezczynszowe wydają się atrakcyjne dla potencjalnych nabywców, ponieważ kojarzą się z niższymi kosztami utrzymania. Jednak mieszkanie bezczynszowe nie jest równoznaczne z mieszkaniem bezkosztowym.

Należąc do spółdzielni mieszkaniowej czy wspólnoty, jesteśmy zobowiązani do uiszczania comiesięcznego czynszu. Jego wysokość jest różna, zaczyna się od 150 zł, ale może wynosić nawet ponad tysiąc złotych w miesiącach zimowych, kiedy do kosztów dochodzi ogrzewanie. Dobra wiadomość jest taka, że opłaty te naliczane są ryczałtowo, więc przy rozsądnych zużywaniu wody, po sezonie możemy liczyć na zwrot nadpłaconych kwot. Zwroty mogą wahać się w granicach od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

AndreyPopov/bigstockphoto.com

W tym wariancie o nic nie musimy się martwić. Utrzymanie oraz wszelkie remonty części wspólnych budynku leżą na barkach spółdzielni. Z wpłacanych środków pokrywane są również poważniejsze naprawy i większe wydatki, jak ocieplenie budynku czy wymiana instalacji. Nie martwimy się również o odśnieżanie chodnika. Z drugiej strony wszystkie wydatki zaplanowane przez spółdzielnię musimy akceptować. Co prawda niektóre pomysły są poruszane na zebraniach, jednak decyzje zapadają wówczas w drodze głosowania, więc musimy się w takim wypadku pogodzić z wolą większości. Z reguły przez to nie mamy wpływy na wybór firm obsługujących dostarczanie mediów, wywożenie śmieci, czy tez wygląd elewacji.

Wybierając mieszkanie bezczynszowe najczęściej będziemy mieli niewielu sąsiadów, ponieważ takie lokale znajdują się głównie w małych budynkach – starszych kamienicach, czy kameralnych inwestycjach deweloperskich. Nie musimy opłacać comiesięcznego czynszu, jednak to nie znaczy, że nie jesteśmy zobowiązani do uiszczania regularnych opłat. Musimy przecież zapłacić za wodę, ścieki, a zimą mieszkanie ogrzać. Wysokość tych kosztów zależeć będzie od wyboru poszczególnych rozwiązań lub firm, z jakimi podpiszemy umowę na tego rodzaju usługi. Jeśli mieszkanie zlokalizowane jest w starej kamienicy, gdzie pomieszczenia są wysokie i brak jest ocieplenia, a dodatkowo instalacja i piec nie są najnowsze, wówczas miesięczne koszty zimowego ogrzewania mogą wynosić od kilkuset złotych do kwot przekraczających tysiąc. Nie możemy przy tym zapominać, że jesteśmy odpowiedzialni za zapewnienie opału, regularne przeglądy techniczne i wszelkie naprawy. Jeśli jednak mamy nowoczesny piec, a budynek jest ocieplany, a wśród ofert firm dostarczających media wybraliśmy tę najkorzystniejszą, wówczas miesięczne koszty mogą być rzeczywiście mniejsze niż w przypadku mieszkań czynszowych.

Trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za swoje mieszkanie, ale i za części wspólne budynku. W razie większego remontu, jeśli wszyscy właściciele mieszkań nie zdecydowali się wcześniej na comiesięczne opłacanie funduszu remontowego, koszty takiego przedsięwzięcia będą dla nich dużym jednorazowym wydatkiem. Dodatkowo każda decyzja co do części wspólnych musi być uzgadniana z właścicielami pozostałych lokali. Dla jednych remont i ocieplenie mogą być niezbędne, dla innych będzie to niepotrzebny wydatek. W takim wypadku konieczne będzie wypracowanie jakiegoś kompromisu, co może być drogą trudną i wyboistą.

Jak widać, każde z rozwiązań posiada szereg wad i zalet. Podejmując decyzję co do wyboru mieszkania należy więc dokładnie wszystkie te aspekty przeanalizować pod kątem konkretnego lokalu.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *