Najem krótkoterminowy mieszkań a hotele i pensjonaty

Data opublikowania: 3 sierpnia 2017

W Polsce najem krótkoterminowy cieszy się coraz większą popularnością. Jednocześnie szybko przybywa obiektów hotelowych, które budowane są w największych miastach. Rozwija się również rynek mieszkań na wynajem, a wielu inwestorów kupuje takie nieruchomości wyłącznie po to, aby przeznaczyć je na wynajem krótkoterminowy. Jest to bowiem wariant dużo bardziej rentowny niż najem długoterminowy. Popularność mieszkań na wynajem na krótki termin rośnie między innymi dzięki popularności portali internetowych, na których można umieścić swoja ofertę, szczególnie portalu Airbnb.

W najatrakcyjniejszych lokalizacjach, tj. w stolicy, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście czy Poznaniu, jedno mieszkanie przypada na pięć pokoi hotelowych. Największy jest przy tym rynek trójmiejski. Tutaj znajduje się około 3,3 tysiąca różnego typu nieruchomości, które można wynająć na krótki termin, liczba pokoi hotelowych natomiast wynosi 5,1 tysiąca. W Warszawie na 1,4 tysiąca mieszkań przypada 13 tysięcy pokoi hotelowych, we Wrocławiu wartości te wynoszą 300 i 4,2 tysiąca, w Poznaniu 300 i 3,6 tysiąca, w Krakowie natomiast najemcy mogą wybierać spośród 1,7 tysiąca mieszkań i 10,2 tysiąca pokoi hotelowych.

fizkes/bigstockphoto.com

Turyści coraz częściej jako miejsce na odpoczynek wybierają przestronne mieszkanie czy dom zamiast pokoju w hotelu. Mimo wysokiego standardu nie jest on w stanie zapewnić tyle przestrzeni co nieruchomość, nie posiada również pełnego wyposażenia w niezbędne sprzęty czy naczynia, które umożliwiają chociażby samodzielne przygotowanie posiłku.

Wynajem mieszkania na tydzień w pełni sezonu może zapewnić wynajmującemu taki sam przychód, jaki osiąga za miesięczny najem poza sezonem. Tym bardziej, że mieszkania stają się dla hoteli coraz większą konkurencją. Nie tylko ze względu na wspomniane warunki powierzchniowe, ale przede wszystkim cenowe. Za pokój w warszawskim hotelu trzeba zapłacić około 300 zł, podczas gdy wynajem mieszkania na dobę kosztuje już od 200 zł, przy czym mogą się w nim zatrzymać cztery osoby. We Wrocławiu na przykład wynajem apartamentu z czterema sypialniami o powierzchni 120 metrów kosztuje od 500 zł za dobę, a może w nim zamieszkać nawet 8 osób.

Jednak hotelom nie grozi masowe bankructwo. Nadal bowiem wiele osób bardzo ceni sobie hotelowe udogodnienia, jak chociażby gotowe posiłki czy codziennie świeże ręczniki. Poza tym przyjeżdżający do Polski zagraniczni goście częściej wybierają pokoje hotelowe, a takich turystów z roku na rok przybywa.
Rynek hotelarski z pewnością się nie załamie, jednak zwiększająca się konkurencja ze strony mieszkań na wynajem powoduje, że hotele muszą będą musieli stale ulepszać swoją ofertę.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *