Polacy mieszkają w przeludnionych lokalach

Data opublikowania: 14 listopada 2016

Więcej niż dwóch na trzech najemców lokali w Polsce mieszka na za małej powierzchni. Wynika tak z badań opartych na danych z Eurostatu. W całej Europie gorszy wynik zanotowano tylko w Rumunii. Poza tym w naszym kraju wciąż dużym problemem jest kiepski stan mieszkań.

Kwestia przeludnienia jest problemem dość dużym. W chwili obecnej na jednego obywatela  RP przypada 1,1 pokoju. Tymczasem średnia w Europie to 1,6 pokoju. Najgorsza sytuacja jest wśród mieszkań wynajmowanych. Okazuje się bowiem, że według szacunków Eurostatu aż 67,8% mieszkań w naszym kraju jest przeludnionych. To ponad trzy razy więcej niż średnia w Europie (21,5%), a także prawie najgorszy wynik na całym kontynencie. Gorzej jest tylko w Rumunii – tam przeludnienie dotyczy niemal 70% wszystkich lokatorów. Najlepsza sytuacja panuje na Cyprze, w Belgii, Holandii, na Malcie oraz w Irlandii. W tych krajach przeludnienie dotyczy mniej niż 10% społeczeństwa.

leungchopan/bigstockphoto.com

leungchopan/bigstockphoto.com

Co jednak należy rozumieć pod pojęciem mieszkanie przeludnione? Według założeń Eurostatu osoba mieszkająca samotnie oraz małżeństwo bez dzieci powinni mieć do swojej dyspozycji lokal z sypialnią oraz pokojem dziennym. Gdy na świecie pojawia się potomstwo, mieszkanie musi mieć już przynajmniej 3 pokoje. Okazuje się więc, że kawalerka to mieszkanie substandardowe, a w Polsce jest nawet 1,3 mln lokali tego typu.

Nieco lepiej jest biorąc pod uwagę wszystkie lokale, nie tylko te wynajmowane. W tym przypadku 44,2 % społeczeństwa mieszka w domach i mieszkaniach przeludnionych. To wynik o 10% lepszy niż 10 lat temu, ale wciąż niezadowalający. Średnia w UE wynosi natomiast niecałe 17%. Najlepiej jest pod tym względem w Belgii i Holandii, gdzie przeludnionych mieszkań jest tylko 2%. W ciągu ostatnich dziesięciu lat Polska poprawiła wprawdzie swój wynik, ale przegoniły nas pod tym względem m.im. Łotwa, Litwa czy Estonia.

W Polsce lokale są bowiem wciąż bardzo drogie. Dochodzenie do posiadania własnej nieruchomości trwa u nas znacznie dłużej niż na Zachodzie. Polaków na duże mieszkania po prostu często nie stać. Również państwo przeznacza niewiele środków na mieszkalnictwo. Okazuje się, że na tel cel wydawany jest mniej niż jeden promil PKB. W kolejnych latach wskaźnik dotyczący warunków mieszkaniowych prawdopodobnie się poprawi, ale wynikać to będzie głównie z niekorzystnej sytuacji demograficznej, czyli wyludniania się kraju. Ponadto zniknąć może również statystyczny deficyt mieszkaniowy panujący w Polsce od czasów zakończenia II wojny światowej. Nie wiadomo czy wpłynie to jednak na rynek nieruchomości.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *