Problemy z ulgą meldunkową

Data opublikowania: 11 czerwca 2018

Ulga meldunkowa obowiązywała w latach 2007-2008. Polegała ona na tym, że osoby, które wówczas nabyły bądź odziedziczyły mieszkanie, były w nim zameldowane ponad rok, a po mniej niż 5 latach od nabycia je sprzedały, mogły skorzystać ze zwolnienia z podatku. Jednak wiele z tych osób nie miało świadomości, że powinny były złożyć oświadczenie o zameldowaniu w urzędzie skarbowym. Wskutek tego mają one problemy z fiskusem.

Cała trudność polegała na tym, że wspomniany formalny wymóg złożenia oświadczenia nie był wyraźnie podkreślany, a przepisy w tamtym czasie były dość skomplikowane i ulegały zmianom. Były to przepisy przejściowe, które uchylono w 2009 r. wówczas zrezygnowano z ulgi meldunkowej i przywrócono ulgę mieszkaniową. Utrudnieniem był fakt, że podatnicy analizujący przepisy już później, przy okazji sprzedaży mieszkania, zwracali uwagę na te aktualnie obowiązujące, w których takiego wymogu nie było – a nie przyszło im do głowy, by sprawdzać także przepisy obowiązujące w momencie nabycia nieruchomości. Nie mówiąc o tym, że nigdzie nie udostępniono wzoru takiego oświadczenia, a urzędy nie wzywały do uzupełnienia dokumentacji. W związku z tym podatnicy doszli do wniosku, że wystarczy sam fakt zameldowania.

fot. kadmy/bigstockphoto.com

Pod koniec ubiegłego roku, akurat przed upływem okresu przedawnienia, urzędy skarbowe zażądały zapłaty zaległego podatku od osób, które skorzystały z ulgi meldunkowej, a nie złożyły oświadczenia o zameldowaniu. Przez ten czas od wspomnianego podatku narosły odsetki, nieraz znaczne, przez co łączne kwoty wyniosły nieraz kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Obecnie prowadzone są sprawy sądowe przeciw urzędom skarbowym. Niedawno jedna z nich została rozstrzygnięta na korzyść podatnika. Interpretacja sądu była taka, że skoro adres zameldowania podatnika znajdował się w dokumentach nabycia i sprzedaży nieruchomości, organ skarbowy miał wiedzę o tym, gdzie podatnik był zameldowany – mimo że według literalnej interpretacji podatnik nie złożył oświadczenia. Jednak „ulgowicze” nadal walczą z aparatem skarbowym. Pomaga im Fundacja Praw Podatnika założona przez Marka Isańskiego. Problemem „ulgowiczów” zajmuje się również Rzecznik Praw Obywatelskich. Jednak w obecnej sytuacji nie ma możliwości wniesienia skargi konstytucyjnej do Trybunału Konstytucyjnego.

Podobne artykuły

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagana są oznaczone *